cze 20 2004

Plany rozprawy............


Komentarze: 0

eh jutro sobie pogadam z Marusiem...co on do mnie ma....nie uderze go chociaz zabolałoby go to o wiele mniej niz to co zamierzam mu powiedziec...eh żal mi go.....ale paradoks...żal mi go choć obgadywał mnie do wychowawcy (rucher to mój wychowawca)....nie ma przyjaciół....pamietam jak na początku roku, na wycieczce gdy mieliśmy ognisko.....kazdy mówił cos o sobie...on zaczął mówić o swoich uczuciach do ludzi z gimnazjum....że nie miał przyjaciół....teraz chyba myslał że ich znalazł...ale się pomylił..odkąd zaczął byc taki bezczelny ludzie sie od niego odwracaja...został tylko Paweł, ale też chyba dlatego że mamy 3 chłopców w klasie(na 35 osób łącznie),a Marcin nie chodzi, więc musi sie z kims kumplowac aby nie być samym...zreszta ja się Markowi nie dziwie że nie ma przyjaciół...lizus, jedynak i narcyz w jednym to jest najgorsze połączenie jakie może byc....szkoda tylko, że nie wyciągnął wniosków z gimnazjum..eh wielka szkoda...może wtedy niepowiedziałabym mu tego co zamierzam powiedzieć...uderzę w najczulszy punkt...w jego uczucia...w to że nie ma przyjaciół...eh przesadzam?nie wiem...nie wiem naprawde...ale może wtedy sie opamieta i przestanie lizać dupe każdemu kto się napatoczy...eh maskara z nim....nie chce sie znizac do jego poziomu...nie chcę....eh a wy co mi poradzicie...powinnam uderzyć w jego dumę??

death_world_ : :
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz